środa, 16 lutego 2011

#szesnasty luty

Mam ferie.. powinnam zajebiście spędzać czas, a siedze w domu :/
nie dość, że mój wygląd mnie dobija, to jeszcze ludzie..
Mam dosyć już tego :( Czemu brzuch mam spoko, a nogi takie okropne?!
Czemu muszę być taka nieszczęśliwa?!
Dosyć użalania się.. trzeba zdziałać coś do wiosny!

wtorek, 8 lutego 2011

#ósmy luty

Trzeba ogarnąć się i reaktywować tego bloga, bo tak dłużej być nie może.
Mam plan, muszę się go tylko trzymać, a myślę, że będzie dobrze.
Niby zawsze jem 5 posiłków dziennie, mniej więcej co 3h, ale niestety, nie są to małe, zdrowe porcje, jakie powinno się jeść, będąc na diecie, tylko normalne tuczące dania! Nie chcę tak dalej.. aby coś osiągnąć, trzeba odpuścić sobie pewne rzeczy, zacisnąć zęby i działać! Tak więc mój plan polega na tym, że odstawiam słodycze na bok (tylko od czasu do czasu pozwolę sobie na coś słodkiego), wprowadzę do mojego sposobu odżywiania więcej warzyw i owoców, ograniczę białe pieczywo do minimum, tłuszcz do minimum, soki do minimum, a będę pić więcej wody niegazowanej i czerwonej herbaty. Codziennie będę ćwiczyć min. pół godziny dziennie. 15 minut na rowerku stacjonarnym i 15-20 minut ćwiczeń na uda, tyłek, brzuch i ramiona. W sumie nie wygląda to tak źle, więc mam nadzieję, że tym razem uda mi się osiągnąć sukces, że te postanowienia to nie tylko takie moje gadanie, pisanie, że zmieniam sposób odżywiania na zdrowszy, na MŻ, tylko wezmę to wszystko na poważnie i dam z siebie wszystko!
Przecież tak bardzo chcę tego, chcę udowodnić sobię i innym, że jeśli chcę to potrafię!
Chciałabym tygodniowo zrzucać po kilogramie.. wiem, że nie zawsze tak łatwo może być, więc do zrzucenia 4-5 kg daję sobie 8 tygodni. Tak, do 3 kwietnia chcę ważyć 52-51 kg <3

THINSPIRACJE